PART VII: Motherfuckin’ (rein)deer bit me!

Molte aka moroszka furthermore known as the norweskie zloto. Spotykana rzadko, jedynie na bagnistych terenach i ledwo przez pare tygodni w roku. Niedojrzala ma konsystencje i smak ziaren granatu, dojrzala konsystencje i smak zgnilego melona. Po rozgnieceniu z cukrem w magiczny sposob zamienia sie w gumijagody i mozna wpierdzielac ja wiadrami (jesli ktos znajdzie i uzbiera cale wiadro, a nie jedynie kubeczek). Prawdziwa atrakcja wyprawy do gumilasu byly jednak napotkane tam przypadkiem zwierzeta. Pierwsze 2 renifery byly lekkim szokiem. Pozniejsze 4 (slownie: cztery) stada najwyrazniej nie zostaly prawidlowo spercepowane przez otepialy mozg, gdyz nadal zyje.


madness? THIS.. IS.. MOLTAAAAAAA!!!


molto molte – molto onore!


renifer jaki jest kazdy widzi


z pewna taka niesmialoscia..


SZTURMEEEEEEEEEEM!


renifer albinos – prawdopodobnie ostatni na swiecie.
redaktorow national geographic prosze o kontakt i propozycje wynagrodzenia.


takimi rogami to malucha mozna przeniesc

Jedna odpowiedź do “PART VII: Motherfuckin’ (rein)deer bit me!”

  1. Wojdix mówi:

    o damn it. a ja nie wierzylam…. a albinos to mnie rozjechal :D

Dodaj komentarz